Widziałem już niejedną kancelarię, w której panowała grobowa atmosfera, a ludzie siedzieli naburmuszeni – skłócone zespoły, w których małe napięcia i duże konflikty wybuchały każdego dnia. Ale widziałem też zespoły, których sprawność wprawiała klientów w zachwyt – bo zazwyczaj robiły coś szybciej, lepiej, skuteczniej niż inni, ciągle przekraczały oczekiwania. Atmosfera pracy w tych kancelariach motywowała do pracy.
Więcej +Model Tuckmana: 4 fazy rozwoju zespołów prawników i administracji



















